10 najlepszych kwiatów do wazonu

 

10 najlepszych kwiatów ciętych do wazonu

Myśląc o kwiatach do wazonu przed oczami mamy róże. Wbrew pozorom nie są one jednak najtrwalszą opcją (w wodzie wytrzymają najwyżej 7-10 dni), w dodatku na kwiat cięty nadaje się tylko odmiana wielkokwiatowa. Podobnie równie popularne tulipany, mieczyki, piwonie, frezje, narcyzy najlepiej prezentują się zwykle przez około tydzień. Na szczęście w naszych ogrodach znajdziemy całe mnóstwo roślin, które w bukietach zdobić będą nasze domy znacznie dłużej. Oto 10 najciekawszych propozycji.

złocień właściwy jastrun właściwy białyNiezniszczalne złocienie

Złocienie (niekiedy zwane chryzantemami), a także blisko z nimi spokrewniony jastrun właściwy (szerzej znany jako margerytka) to zdecydowani zwycięzcy rankingu. Ich cięte kwiaty mogą przetrwać w wazonie w dobrej kondycji nawet 4 tygodnie. Zapewne z tego względu zyskały dużą popularność zarówno jako obowiązkowy element bukietów ślubnych (margerytki), jak i trwały kwiat na groby bliskich (chryzantemy wielkokwiatowe).

Złocień właściwy jest dosyć długo kwitnącą (VI-VIII) i niezbyt wymagającą byliną. Nie jest wybredny w stosunku do gleby, znosi okresowe susze i dobrze zimuje. W pełnym słońcu dorasta do 50-60 cm, w półcieniu bywa wyższy (do 1 m). Nie lubi przenawożenia, choć ładnie kwitnie zasilony kompostem. Produkuje bardzo dużo nasion i w takiej najczęściej formie można go nabyć (np. znany z naszej oferty złocień właściwy Exhibition). Aby utrzymać gęste kwitnienie, co 3 lata warto złocień podzielić i przesadzić w nowe miejsce.

Istotna wskazówka dla miłośników ciętych margerytek – białe płatki okółka będą świeże dopóty, dopóki nie rozwinie się ostatni kwiat rurkowy w ich żółtym oczku.

Mistrzowie trwałości

Niestety mało która roślina może się pochwalić równie dużą wytrzymałością co złocień, niemniej jednak wciąż jest wśród nich wiele takich, które zachwycają nie tylko trwałością, ale często także niebanalnym wyglądem. Dzięki temu są ciekawą ozdobą zarówno na rabacie, jak i w wazonie.

śniedek baldaszkowaty bukietŚniedek baldaszkowaty (Ornithogalum umbellatum) – to roślina cebulowa od dawna uprawiana w ogrodach przydomowych, ale jakby zapomniana. A warto mieć ją u siebie, bo nie tylko znakomicie nadaje się na obwódki, czy skalniaki, ale w formie ciętej zachowuje świeżość nawet do 3 tygodni! Jego białe kwiatki przypominają małe gwiazdki. Ich ciekawą cechą jest otwieranie się tylko na kilka godzin w ciągu dnia (od 10:00 do ok. 15:00-16:00) i to również tych stojących w wazonie. Pąki kwiatowe są od spodniej strony zielono paskowane, dzięki czemu nawet zamknięte, wciąż wyglądają uroczo. Cebule sadzimy jesienią – śniedek zimuje w gruncie. Tworzy mnóstwo cebul przybyszowych, przez co szybko się rozrasta. Ze względu na łatwość uprawy, szczególnie polecamy go początkującym ogrodnikom.

 

ratibida meksykański kapeluszRatibida (Ratibida columnifera) – to ogrodowa ciekawostka o kwiatach kojarzonych z meksykańskim sombrero. Nie tylko kwitnie od początku lata aż do pierwszych przymrozków, ale w dodatku cięta może stać w wazonie od 2 do nawet 3 tygodni. Znakomita na najbardziej suche i gorące miejsca w ogrodzie, niemal nie wymaga podlewania. Rzadko atakują ją choroby lub szkodniki, bez trudu zimuje w naszym klimacie. Należy jej zapewnić odpowiednio przepuszczalne podłoże i sadzić w dosyć gęstych grupach. Ze względu na twardy korzeń, znacznie łatwiej ją rozmnażać przez nasiona. Podobnie jak w przypadku złocieni, jej płatki będą świeże tak długo, jak długo rozwijać się będą kwiatki rurkowe.

 

 

aster chiński pomponowyAster chiński (Callistephus chinensis) – jest rośliną jednoroczną o azjatyckim rodowodzie i wyglądzie przypominającym złocień. Kwitnie od połowy VII aż do przymrozków. W wazonie bez trudu przetrwa nawet 3 tygodnie. Zachwyca mnóstwem różnobarwnych odmian o zróżnicowanej budowie kwiatów (pojedyncze, pełne, igiełkowe, pomponowe itd.) – nietrudno skomponować z nich efektowny bukiet. W uprawie ma nieco większe wymagania niż poprzednicy: podłoże powinno być żyzne, starannie przygotowane już jesienią, regularnie nawadniane. Nie lubi nawożenia obornikiem i niestety może zapadać na choroby grzybowe, dlatego trzeba go sumiennie doglądać. Najniższe odmiany śmiało można sadzić do balkonowych skrzynek.

 

 

odętka wirginijska różowa kwiat ciętyOdętka wirginijska (Physostegia virginiana) – na pierwszy rzut oka przypomina naparstnicę. Ze względu na wyjątkową trwałość kwiatów (nawet 2-3 tygodnie) szczególnie polecana jest na kwiat cięty. Kwitnie od VII do IX, smukłe kwiatostany rozwija stopniowo od dołu, dorasta do 80 cm. Lubi stanowiska słoneczne lub lekko zacienione (w słońcu kwitnie dłużej) i glebę przeciętnie żyzną, przepuszczalną. Uwaga! Jest bardzo ekspansywna, dlatego należy przygotować dla niej sporo miejsca w ogrodzie, by nie zagłuszała innych roślin. Należy dbać o jej regularne nawadnianie – podsuszona słabiej i krócej kwitnie, a w dodatku gubi dolne liście.

 

 

 

krokosmia na kwiat cięty mini mieczykKrokosmia (Crocosmia) – i z wyglądu i ze sposobu uprawy nieco przypomina mieczyk, chociaż nie wymaga wykopywania, a jedynie okrycia zagonów na zimę. Kwitnie całe lato, a cięta przetrwa w wazonie do 14 dni. Kwiatostany rozwijają się stopniowo, najlepiej je zatem ciąć, kiedy rozwinięte będą pierwsze pąki. Niestety nie nadaje się do bukietów – bez wody szybko więdnie, dlatego należy ją od razu wstawić do flakonu. Bulwki sadzimy wiosną do żyznej, próchnicznej i niezbyt zwięzłej ziemi. W czasie suszy nie zapominamy o podlewaniu, bo lubi podłoża stale wilgotne.

 

 

 

iksja mieszanka kolorów cebulowe do wazonuIksja (Ixia) – jest przeuroczą rośliną cebulową, która dobrze sprawdza się w grupach na rabatach, rewelacyjnie wygląda jako różnobarwny miks w donicach, a w dodatku okazuje się bardzo trwałym kwiatem do wazonu (świeżość utrzymuje do 2 tygodni). Kwitnie VI-VII, a kwiaty najładniej rozwija w pełnym słońcu. Lubi miejsca zaciszne, więc wymarzona jest dla niej wystawa południowa, najlepiej przy ścianie. W czasie wegetacji warto się o nią bardziej zatroszczyć: regularnie podlewać, odchwaszczać, a ziemię przed sadzeniem dobrze wymieszać z kompostem. Niestety jest wrażliwa na mróz i w naszym klimacie nie zimuje w gruncie, dlatego dla wygody warto ją uprawiać w doniczkach, wiosną dołować je w ogrodzie, a na zimę przenosić pod dach.

 

 

kleoma ciernista kleome cleomeKleoma ciernista (Cleome spinosa) – to roślina jednoroczna, obok której nie można przejść obojętnie. Wysoka, rozłożysta, egzotyczna, nieco piżmowa w zapachu, znakomicie nadaje się na wysokie rabaty, ale też do wazonu, który zdobić będzie przez 10-14 dni. Posadzona w grupie wygląda niczym kwitnący krzew. A kwitnie długo, bo od lipca do września. Rozmnażać ją najłatwiej przez nasiona (np. w naszej ofercie: kleoma ciernista Cherry Queen). Warto starannie przygotować dla niej podłoże – gleba powinna być żyzna, kompostowa, zasobna w humus, stale wilgotna, ale przepuszczalna. Roślina wymaga starannego podlewania.

 

 

 

jeżówka purpurowa echinacea do bukietuJeżówka purpurowa (Echinacea) – trudno o bardziej niezawodną bylinę rabatową. Jest całkowicie mrozoodporna, odporna na choroby, rzadko atakowana przez szkodniki (choć należy chronić ją przed ślimakami). Duże kwiaty z charakterystycznym, wypukłym oczkiem pojawiają się od VII do IX, a cięte mogą stać w wazonie nawet do 3 tygodni. Wabi pszczoły i motyle, jest obowiązkowym elementem w ogrodach wiejskich i naturalistycznych. Najlepiej sadzić ją na stanowiskach słonecznych, w glebie piaszczysto-gliniastej, średnio zasobnej i lekko wilgotnej. Niekiedy wymaga podwiązywania, aby się nie pokładała.

 

 

 

cynia wytworna koloryCynia wytworna (Zinnia elegans) – jednoroczny kwiat letni rodem z Meksyku. Kwitnie od VII do IX-X. We flakonie pozostanie świeża przez 10 dni. Na rabatach warto sadzić ją w różnobarwnych grupach – nasycone barwy kwiatów wabią motyle. Stanowisko wybieramy dla niej ciepłe i słoneczne, dbamy by gleba była żyzna i nie przesychała. Odmiany karłowe z powodzeniem mogą zdobić nasze balkonowe skrzynki.

 

 

 

 

Jak przedłużyć życie kwiatów ciętych?

By jak najdłużej cieszyć się widokiem ulubionych kwiatów w bukiecie, warto przestrzegać kilku reguł – starannie wybrać dzień i porę cięcia kwiatów, fazę rozwoju pąków oraz właściwe miejsce w pomieszczeniu. Szczegółowe wskazówki znajdziecie na poniższej infografice (wystarczy kliknąć na obrazek, aby go powiększyć).

A jakie są Wasze doświadczenia z kwiatami ciętymi? Podzielcie się nimi w komentarzach.

jak dbać o kwiaty cięte infografika

20 roślin ozdobnych zimą! Bo zimowy ogród nie musi być nudny

 

rośliny ozdobne w zimie

Zimowy ogród wcale nie musi wyglądać jakby uszło z niego życie. Jest cała masa roślin, które wśród śnieżnej bieli prezentują się całkiem interesująco. I mamy na to aż 20 dowodów!

Ale uwaga! Wcale nie mamy tu na myśli iglaków, choć te oczywiście wiodą prym w zimowym krajobrazie. Nawet wśród drzew, krzewów i bylin gubiących liście na zimę znajdą się takie, które nadal przyciągają spojrzenie barwnymi jagodami, kształtem lub barwą pędów, a nawet… kwiatami! Tak, zgadza się – kwiatami – bo istnieją i takie gatunki, które kwitną wtedy, gdy inne głęboko śpią.

Ozdobne z owoców

W tej kategorii znajdą się zarówno gatunki zimozielone, jak i gubiące liście, za to obsypane owocami przez cały sezon zimowy. Ich często czerwone, a niekiedy także niebieskie, białe, żółte lub pomarańczowe owoce wspaniale wyglądają pod białymi poduchami śniegu. Ich widok cieszy nie tylko nasze oczy – ozdobne jagody stanowią pokarm dla ptaków, które tym chętniej odwiedzają zimą nasze ogrody, wnosząc do nich nieco życia.

owoce berberysu1. Berberys Thunberga (Berberis thunbergii)

To bodaj najpopularniejszy z rodzajów berberysu. Na swą sławę zapracował łatwością uprawy, dużą wytrzymałością na warunki miejskie i praktycznie całkowitą odpornością na choroby. Na rynku dostępny w kilkunastu przeróżnych odmianach. Może rosnąć praktycznie na każdej glebie, jest mrozoodporny i dobrze poddaje się formowaniu, z tego względu chętnie wykorzystywany jest w zieleni miejskiej, parkach i na żywopłoty. Choć najbardziej zachwycające są jego niejednokrotnie bardzo barwne liście, to w zimie, gdy już je zgubi, nadal wygląda imponująco dzięki gęstwinie ciernistych pędów, bogato obsypanych intensywnie czerwonymi owocami, które dla ptaków są prawdziwym przysmakiem.

 

irga owocwe pod śniegiem2. Irga (Cotoneaster)

Gatunek równie popularny w miastach jak wspomniany wcześniej berberys, głównie ze względu na niskie wymagania w uprawie. Radzi sobie na suchych glebach o niemal każdym odczynie, toleruje zanieczyszczenia powietrza, rzadko choruje i wymaga minimum zabiegów pielęgnacyjnych. Wiosną rzadko przyciąga spojrzenie, bowiem jej drobne kwiaty często przegrywają konkurencję z bardziej okazale kwitnącymi gatunkami, za to jesienią i zimą ukazuje swoje prawdziwe walory: zimozielone liście (niektóre odmiany) i piękne, błyszczące, czerwone owoce. Szczególnie długo swoje owoce zachowuje irga pozioma (Cotoneaster horizontalis) – gatunek niski i rozłożysty, o doskonałych właściwościach okrywowych.

 

jarzębina zimą jarząb pospolity owoce3. Jarząb pospolity (Sorbus aucuparia)

Dobrze znany jako jarzębina. Któż z nas nie robił korali z jej owoców w ramach szkolnych zajęć ZPT? Jasnoczerwone grona utrzymują się na gałęziach niezwykle długo, bo od lipca do (co najmniej) października. Choć w Polsce jest gatunkiem dosyć pospolitym, często spotkać ją można w przydomowych ogrodach. Nie jest szczególnie wymagająca względem podłoża, dobrze rośnie zarówno w słońcu, jak i półcieniu, a także znakomicie sobie radzi w warunkach miejskich. Jej owoce znajdują zastosowanie nie tylko w ptasiej „kuchni” – po ich przemrożeniu albo zanurzeniu we wrzątku można z nich wyrabiać dżemy, soki i nalewki (surowe są gorzkie i niestety TRUJĄCE).

 

ostrokrzew pod śniegiem4. Ostrokrzew (Ilex)

Absolutnie doskonały wybór do zimowego ogrodu: nie dość, że jest zimozielony i ma dekoracyjne owoce, które wspaniale kontrastują ze śniegiem, to jeszcze znakomicie sprawdza się w bożonarodzeniowych dekoracjach. Lubi gleby dość wilgotne i przepuszczalne, znosi cień, upał i miejskie zanieczyszczenia. Jest gatunkiem dwupiennym, dlatego aby cieszyć oczy owocami, dobrze zadbać o to, by w grupie ostrokrzewów pojawił się przynajmniej jeden osobnik męski. W zależności od odmiany owoce mogą mieć kolor czerwony, żółty lub granatowy. Ostrokrzew dobrze znosi formowanie, dlatego chętnie wybierany jest na żywopłoty, może być również z powodzeniem uprawiany w pojemnikach. Najpopularniejszy u nas ostrokrzew kolczasty (Ilex aquifolia) zimą niestety może przemarzać, ale wiosną szybko się regeneruje. Zdecydowanie lepiej z mrozami radzi sobie równie ciekawy ostrokrzew Meservy (Ilex meserveae). Uwaga: liście i owoce zawierają TRUCIZNĘ!

dzika róża na mrozie5. Dzika róża (Rosa canina)

Może nie ma tak okazałych kwiatów jak jej szlachetne kuzynki, za to ceniona jest za swoje właściwości kulinarne i lecznicze. Jej owoce mają w sobie więcej witaminy C niż przeciętny cytrus oraz całe bogactwo innych cennych składników, które pomagają w przeziębieniu, nadciśnieniu i niestrawności. A pozostawione na krzewach, zdobić je będą przez całą jesień oraz przez większość zimy, stanowiąc przy okazji pożywienie dla ptactwa. W kuchni do produkcji dżemów, nalewek, win, soków, syropów i herbatek wykorzystać możemy zarówno owoce, jak i płatki dzikiej róży. Same krzewy w ogrodzie stworzą żywopłot tak gęsty, że aż trudny do pokonania. Krzew udaje się przy tym na niemal każdej glebie, nie wymaga okrywania na zimę i na ogół wystarcza mu samo cięcie sanitarne.

głóg w zimie6. Głóg (Crataegus)

Rodzina głogów liczy ponad 200 gatunków długowiecznych, łatwych w uprawie, miododajnych, cenionych za właściwości lecznicze owoców (wzmacniają serce). Szczególnie w łagodne zimy owoce głogu długo utrzymują się na gałęziach i stanowią prawdziwy przysmak ptaków. Dwa gatunki najpopularniejsze w naszych ogrodach to głóg jednoszyjkowy (Crataegus monogyna) i głóg dwuszyjkowy (Crataegus laevigata). Ten pierwszy ma kwiaty białe, dosyć długie ciernie i pokrój najczęściej krzaczasty, co czyni go dobrą rośliną żywopłotową. Późnym latem i jesienią gęsto obsypuje się drobnymi, czerwonymi owocami, które nadają się na przetwory. Głóg dwuszyjkowy częściej przybiera formę niewielkiego drzewka, efektownie zakwitającego wiosną różowymi lub białymi baldachogronami, stąd stosowany bywa jako soliter i do obsadzania alejek. Jesienią tworzy owoce kuliste, ciemnoczerwone i jadalne, polecane na dżemy i wino.

owoce rokitnika7. Rokitnik zwyczajny (Hippophae rhamnoides)

Rewelacyjny krzew odporny na zanieczyszczenia, mróz, wiatr, choroby i szkodniki. Toleruje suchą i zasoloną glebę, dlatego nietrudno go spotkać nad naszym morzem. Jego splątane, cierniste pędy utworzyć mogą znakomity parawan dla gatunków mniej odpornych na podmuchy zimnego wiatru. Nie wymaga nawożenia, podlewać go będziemy tylko w czasie suszy, a i cięcie nie jest ani intensywne, ani skomplikowane. Jednak największą zaletą rokitnika są jego owoce: niezwykle dekoracyjne, żółtopomarańczowe, bardzo liczne, oblepiające gałązki niemal całą zimę. To kolejna roślina w naszym zestawieniu o właściwościach korzystnych dla naszego zdrowia: owoce bogate w witaminy i minerały stosuje się na nadciśnienie, a olej z pestek na oparzenia i odmrożenia. W kuchni jego kwaskowe jagody mogą być składnikiem galaretek, dżemów, soków, nalewek.

śnieguliczka białe owoce na gałęziach8. Śnieguliczka (Symphoricarpos)

Jeszcze jeden gatunek o małych wymaganiach w uprawie, za to szerokim zastosowaniu w zieleni miejskiej. Jej białe lub różowe owoce utrzymują się na gałęziach po opadnięciu liści późną jesienią i zimą, co nadaje jej ciekawy wygląd. Pamiętać jednak trzeba, że dla ludzi są one TRUJĄCE. Sam krzew to roślina wyjątkowo wdzięczna, która udaje się praktycznie wszędzie: w słońcu i cieniu, na glebie suchej i jałowej, w zanieczyszczonym powietrzu, na skarpach, pod drzewami, w parkach, na nieużytkach, wystawiona na mróz lub suszę. Jej kwiaty są niepozorne, za to rozwijają się przez całe lato i są miododajne.

 

 

ognik szkarłatny w śniegu owoce liście zimą9. Ognik szkarłatny (Pyracantha coccinea)

Jego liście są półzimozielone – jeśli zima nie jest szczególnie mroźna, mogą utrzymać się na gałęziach aż do wiosny. Krzew ten jednak bardziej ceniony jest za swoje jaskrawe i bardzo dekoracyjne owoce, które gęsto go oblepiają i pozostają na krzewie, gdy wokół jest już całkiem biało. Żółte, pomarańczowe lub czerwone gronka – w zależności od odmiany – są chętnie zjadane przez ptaki. Ogniki lepiej sadzić w miejscach dobrze nasłonecznionych, wtedy gęściej obsypują się owocami. Z kolei by roślina dłużej zachowała liście, warto ją solidnie podlać przed zimą. Dobrze znosi suszę i warunki miejskie, ładnie poddaje się formowaniu. Warto sadzić go w grupach i przy podporach – dobrze sprawdzi się choćby jako żywopłot przy ogrodzeniu.

 

Kwitnące zimą

Są gatunki bylin, które kwitną wcześniej niż najwcześniejsze wiosenne cebule. Kiedy świat dookoła pogrążony jest w zimowym śnie, te zakwitają nagle i niepozornie, częstokroć pod śnieżną pierzynką.

ciemiernik róża bożego narodzenia kwiat10. Ciemiernik (Helleborus)

Zwany nie bez kozery „bożonarodzeniową różą”, bo niektóre odmiany zakwitają już pod koniec grudnia. Również w zależności od odmiany zachwycać mogą kwiatami pełnymi lub pojedynczymi i barwami: od białej, przez różne odcienie czerwieni, aż po głęboką purpurę. Roślina jest przy tym wytrzymała i długowieczna, niezbyt wymagająca w uprawie. Im dłużej rosnie w jednym miejscu, tym jest mocniejsza, warto zatem dobrze wybrać dla niej miejsce w ogrodzie, by uniknąć przesadzania. Co więcej, kwiaty ścięte do wazonu będą ozdobą domu nawet przez dwa zimowe tygodnie. Roślina zdecydowanie godna uwagi!

 

 

jak kwitnie oczar pośredni11. Oczar pośredni (Hamamelis intermedia)

Ten okazały krzew, polecany przede wszystkim do dużych ogrodów, znany jest z nietypowej, bo zimowej pory kwitnienia. Jego egzotycznie wyglądające, czerwone, żółte lub żółto-czerwone kwiaty zwane „pajączkami” pojawiają się od grudnia do marca, kiedy roślina jest w stanie bezlistnym. Same liście jesienią przepięknie przebarwiają się na żółto-pomarańczowo. Warto poświęcić mu trochę uwagi: zapewnić odpowiednio dużo przestrzeni, wilgotne podłoże i miejsce osłonięte od zimnych wiatrów. Młode rośliny okrywamy na zimę, bo mogą przemarzać. Oczar nie lubi cięcia, więc nie nadaje się do formowania.

 

 

zimokwiat wczesny jak kwitnie12. Zimokwiat wczesny (Chimonanthus praecox)

Już sama nazwa tego drzewa wskazuje na jego najbardziej charakterystyczną cechę, czyli kwitnienie w środku zimy. Jeśli mrozy nie są zbyt srogie, jego ciekawe, dzwonkowate kwiaty pojawią się już w lutym. Roślina tym bardziej warta docenienia, że pięknie pachnąca. Intensywny zapach kwiatów wypełniający zimowy ogród, to zdecydowanie niecodzienne doznanie. Poza słonecznym stanowiskiem nie trzeba mu zapewniać żadnych szczególnych warunków uprawy. Warto okrywać chochołem, choć pąki przemarzają dopiero przy mrozach przekraczających -20 st. C.

 

 

wrzosiec kwiaty13. Wrzosiec (Erica)

To zimozielona, niewysoka krzewinka, którą łatwo pomylić z wrzosem. Z reguły kwitnie od lutego do kwietnia, nawet pod śniegiem, choć jeśli pogoda szczególnie sprzyja, potrafi rozwinąć kwiaty już w grudniu, co tworzy niezwykle ciekawy efekt. Wrzosiec należy do gatunków nieco bardziej wymagających, głównie w stosunku do gleby, która powinna być odpowiednio kwaśna i starannie wyściółkowana. Przed pierwszymi mrozami krzewinki należy dobrze podlać i okryć stroiszem. Po przekwitnięciu w maju warto je przyciąć dla lepszego rozkrzewienia.

 

 

zmrożone kwiaty kaliny wonnej14. Kalina wonna (Viburnum farreri)

Warto ją posadzić w szczególnie wyeksponowanym miejscu, bo wyglądać będzie zachwycająco co najmniej dwa razy w roku: bardzo wczesną wiosną, gdy rozkwita przed rozwojem liści i jesienią, gdy liście przebarwią się na czerwono. Kwiaty zwykle w pełni rozwijają się w marcu, ale jeśli zima będzie łagodniejsza i odwilż nadejdzie wcześniej, kwitnąć możne nawet pod koniec stycznia. Na swój sposób ozdobne są już jej różowe pąki kwiatowe, natomiast wiechowate kwiatostany – jak sama nazwa wskazuje – pięknie i intensywnie pachną. Liście najpierw są purpurowe, potem zielone, a jesienią czerwono-fioletowe. Wytrzymała, odporna na przemarzanie, tolerancyjna względem odczynu gleby, niewymagająca corocznego cięcia.

 

Ozdobne pędy

W naszych ogrodach znaleźć się mogą okazy, które właśnie zimą pokazują swoje niecodzienne oblicze. Kiedy z drzew i krzewów spadną już ostatnie liście, ukazują się bowiem fantazyjnie poskręcane pędy, intensywnie wybarwiona kora, zasuszone kwiatostany połyskujące w porannym szronie. Wyglądają one tym atrakcyjniej, im bielej jest dookoła.

dereń biały czerwone pędy15. Dereń biały (Cornus alba)

„Biały” od koloru kwiatów, w rzeczywistości jednak zupełnie czerwony – takiej barwy przynajmniej są jego rozłożyste i nieco pokładające się pędy. Roślina to ze wszech miar dekoracyjna, bo równie urokliwe ma liście o jajowatym kształcie, barwie głębokiej, ciemnozielonej, jesienią przechodzącej w karmin. Choć jest odporny na susze, to preferuje gleby wilgotne, a wręcz podmokłe, dlatego świetnie się sprawdza w otoczeniu zbiorników wodnych. Toleruje cięcie, mrozy, ocienienie, więc równie dobrze udaje się w zieleni miejskiej, parkach, czy w miejskich ogrodach.

 

 

wierzba mandżurska poskręcane pędy16. Wierzba mandżurska Tortuosa (Salix matsudana)

To niewysokie, choć dość szybko rosnące drzewo cenione jest przede wszystkim za swoje fantazyjnie poskręcane pędy o barwie żółtej, po stronie nasłonecznionej niekiedy przechodzącej w czerwień. Również jej liście bywają lekko poskręcane. Wierzba mandżurska nie tylko wygląda interesująco, ale przy okazji nie jest szczególnie wymagająca. Nie ma specjalnych preferencji względem gleby, podlewania wymaga tylko w czasie długotrwałej suszy, dobrze znosi cięcie i łatwo się rozmnaża przez sadzonki pędowe. Niestety nie jest zbyt długowieczna, ani całkowicie odporna na najtęższe mrozy. Sprawdzi się za to w małych ogrodach, szybko utworzy zgrabny szpaler, poradzi sobie w donicy, a pędy wykorzystamy do efektownych kompozycji florystycznych.

 

leszczyna contorta poskręcane pędy17. Leszczyna pospolita Contorta (Corylus avellana)

Ten krzew zdecydowanie robi wrażenie: osiąga nawet 5 m, ma niesamowicie poskręcane pędy, podobnie poskręcane liście i ozdobne, długie, zwieszające się kwiatostany (kotki). Dzięki „arabeskowym” gałęziom w stanie bezlistnym wygląda wciąż tak samo efektownie, stąd warto ją sadzić w miejscach wyeksponowanych jako soliter. Kwiaty pojawiające się wcześnie w lutym są ważnym źródłem pokarmu dla pszczół. Z kolei cięte pędy doskonale prezentują się w bukietach i kompozycjach florystycznych. Rosnąć może zarówno w słońcu (wtedy kwitnie obficiej), jak i w półcieniu. Glebę lubi żyzną i zasobną w wapń, nie sprzyjają jej natomiast gleby jałowe i podmokłe. Młode okazy zabezpieczamy na zimę. Na wiosnę przeprowadzamy cięcie sanitarne.

klon palmowy katsura czerowne pędy18. Klon palmowy (Acer palmatum)

Klon palmowy przyjmuje postać krzewu lub małego drzewa (3-5 m), a występuje w przeszło tysiącu odmian. Niektóre z nich wyglądają szczególnie pięknie w zimowym ogrodzie, bo kiedy już zgubią swoje urokliwe, ząbkowane, „palczaste” liście szalenie barwne jesienią, odsłaniają się ich intensywnie czerwone pędy. Niestety gatunek ten nie jest całkowicie mrozoodporny, niemniej jednak jeśli zapewnimy mu stanowisko odpowiednio zaciszne, przetrwa spadki temperatury nawet do -20 st. C. Ponadto zapewnić mu musimy glebę lekko kwaśną i wilgotną, a stanowisko słoneczne lub półcieniste. Rośnie powoli, więc nada się nawet do bardzo niewielkich ogródków.

 

trzmielina oskrzydlona czerwone liście19. Trzmielina oskrzydlona (Euonymus alatus)

To krzew pod wieloma względami niezwykły, co więcej – ozdobny praktycznie przez cały rok, ale najbardziej jesienią. Wówczas to jego soczyście zielone liście przebarwiają się na głęboką, widoczną z daleka czerwień. Dojrzewają też jego niebywale dekoracyjne owoce – czerwone, ukryte pod jaskrawopomarańczową osnówką i w różowych, pękających torebkach (uwaga, owoce są TRUJĄCE!). Ulistnienie trzmieliny oskrzydlonej jest niestety tylko sezonowe, ale dopiero gdy opadnie, naszym oczom ukazuje się prawdziwie niesamowita cecha, od której zresztą pochodzi nazwa rośliny – korkowe wypustki na pędach, przypominające wąskie, drewniane listewki, (niczym skrzydełka). Krzew jest przy tym odporny na mróz, suszę, zanieczyszczenia powietrza, nie wymaga regularnego cięcia i radzi sobie nawet w mało urodzajnym podłożu. Bez wątpienia warto go mieć w ogrodzie!

brzoza pożyteczna himalajska biała kora20. Brzoza pożyteczna (Betula utilis)

Kolorowe pędy drzew i krzewów wspaniale kontrastują ze śnieżnym krajobrazem. Co jednak, kiedy zima poskąpi śniegu, a otoczenie zamiast księżycowego, staje się szaro-bure? W takich „okolicznościach przyrody” dobrze sprawdzają się gatunki o jasnej korze, jak chociażby brzoza pożyteczna, zwana też himalajską. Jej gładka, kredowobiała kora wspaniale kontrastuje z ciemnym otoczeniem. U starszych egzemplarzy ma dodatkowo zwyczaj lekko czerwienieć i łuszczyć się płatami, co tworzy równie ciekawy efekt. Zazwyczaj ma wiele pni i ładną, jajowatą koronę. Preferuje stanowiska słoneczne, dobrze radzi sobie na glebach ubogich i piaszczystych, jest mrozoodporna. Z uwagi na płytki system korzeniowy należy mieć ją na oku w czasie długotrwałej suszy. Niestety kiepsko znosi zanieczyszczenie powietrza, dlatego nie nadaje się do sadzenia blisko ulicy.

To tylko mała „próbka” roślin, które zachowują swoje dekoracyjne walory zimą (a wiele z nich dostępnych jest także w ofercie naszego centrum ogrodniczego w Dębówce wiosną i jesienią). Znaleźć wśród nich można gatunki stosunkowo łatwe w uprawie, a przy tym bardzo efektowne, dlatego tym bardziej warto przewidzieć dla nich miejsce w naszych ogrodach, aby mogły je zdobić i ożywiać kiedy już biały puch przykryje świat…

Kalendarium Ogrodnika: listopad

 

prace w ogrodzie w listopadzie

Listopad w przyrodzie to okres definitywnego zakończenia wegetacji. Nasze ogrody już w połowie miesiąca gotowe są na zimową drzemkę. My natomiast musimy zakasać rękawy, aby zdążyć przygotować rośliny na nadchodzące mrozy i dokończyć prace porządkowe, zanim spadnie pierwszy śnieg.

grabienie liściPogoda niestety nam w tym nie pomaga, bo dzień jest o wiele krótszy i coraz trudniej o słońce. Tym sumienniej musimy wykorzystać ostatnie suche i pogodne chwile. Definitywnie kończymy zbiory owoców (w listopadzie zbieramy już tylko ostatnie maliny powtarzające), przeprowadzamy jesienne opryski i dobrze zabezpieczamy rośliny przed mrozem (zwłaszcza te najmłodsze).

Jak już sama nazwa miesiąca wskazuje, w listopadzie wiatr strąca z drzew ostatnie liście, więc z ich grabieniem mamy sporo pracy. Usuwamy zwłaszcza liście z trawnika, bo pod śniegiem ograniczać mogłyby dostęp powietrza, a tym samym sprzyjać rozwojowi pleśni. Bezwzględnie usuwamy także liście drzew owocowych, aby nie stały się ogniskiem chorób. Liście drzew i krzewów ozdobnych możemy wykorzystać na ściółkę i kompost, jeśli opadły ze zdrowych roślin.

Zanim przyjdzie mróz

W listopadzie naszym najważniejszym zadaniem jest zabezpieczenie roślin przed nadchodzącymi mrozami. W tym celu uważnie obserwujemy prognozy – nie możemy okryć roślin zbyt wcześnie, aby nie opóźnić ich przejścia w zimowy spoczynek.

tarninaRabaty bylinowe okrywamy (w zależności od tego, czym dysponujemy): gałązkami iglaków, suchymi liśćmi, agrowłókniną, tekturą falistą lub matami słomianymi, nigdy folią! Przekwitłe i nieatrakcyjne pędy możemy wcześniej obciąć, jednak te pokryte owocami warto pozostawić – będą zdobić ogród przez całą zimę. Po pierwszych przymrozkach zabezpieczamy rabaty z cebulowymi (np. narcyzami, hiacyntami, tulipanami) – ściółkujemy je 5-centymetrową warstwą kory, torfu, liści lub słomy. Trawy ozdobne związujemy w wiechy i kopczykujemy korą.

Wokół pni drzew i krzewów ozdobnych również warto rozłożyć 5 cm ściółki. Niektóre gatunki wymagają kopczykowania. W sadzie i na działkach więcej uwagi poświęcamy brzoskwiniom, morelom, winorośli, jeżynie bezkolcowej i orzechowi włoskiemu – oprócz usypania kopczyków z ziemi lub kory, musimy zabezpieczyć również ich części nadziemne. Wśród krzewów kopczykujemy gatunki o łatwo przemarzających korzeniach: magnolie, hortensje, róże, budleje, hibiskus, różaneczniki. Krzewom zimozielonym, takim jak berberysy i różaneczniki, dodatkowo okrywamy także części nadziemne, np. z pomocą słomianych mat. Iglaki o wąskim pokroju obwiązujemy sznurkiem, aby opady śniegu nie połamały ich wiotkich gałązek.

prace w ogrodzie w listopadzieBezwzględnie zabezpieczyć musimy rośliny zimujące na zewnątrz w donicach (np. bukszpany, ostrokrzew, różaneczniki, minidrzewka owocowe). Te, które pozostaną na tarasie, zestawiamy w jednym miejscu (najlepiej osłoniętym od wiatru) i solidnie okręcamy matami słomianymi lub folią bąbelkową. Aby nie dopuścić do przemrożenia korzeni, powinniśmy zapewnić donicom izolację od zimnego podłoża, np. od terakoty – w tym celu postawmy donice na drewnianych podstawkach lub styropianie. Zamiast okręcać donice, możemy je również wstawić do dużego kartonu i obsypać puste przestrzenie styropianem, trocinami, korą, gazetami. Alternatywnie rośliny możemy przenieść do zimnej szklarni lub zadołować w gruncie.

Zanim rośliny okryjemy, warto je wcześniej podlać. Okazy zimozielone podlewamy przez cały sezon w okresach bezmroźnych.

Owoce i warzywa

W listopadzie na zagonach owocowych wszelkie zbiory powinny być już w zasadzie zakończone. Na początku miesiąca owocować mogą jeszcze maliny powtarzające i głóg. Na drzewach pozostawać mogą jednak zaschnięte owoce, tzw. „mumie”, które przed zimą należy usunąć. Nadchodzi dobry moment na zastosowanie oprysku na kędzierzawość liści brzoskwini (oprysk wykonuje się w okresie bezlistnym). Korę drzew opryskujemy Miedzianem. Na zabieg wybieramy dzień ciepły z temperaturą powyżej 6 st. C. Regularnie sprawdzamy stan owoców odłożonych na przechowanie i od razu usuwamy nadpsute.

głógNa zagonach warzywnych główne zbiory też zakończyliśmy, ale ciągle zbierać możemy jeszcze korzeniowe (w tym marchew, pietruszkę i seler), kapustne (kalafior, kapustę i brukselkę), pory, a także jarmuż, który po lekkim przemarznięciu traci gorycz. Jeśli uprawialiśmy szparagi, zauważymy właśnie teraz żółknięcie i zasychanie łodyg – znak przejścia roślin w okres spoczynku. Pędy należy uciąć przy samej ziemi. Wysiewać możemy odmiany ozime marchwi, pietruszki i kopru – nasiona bez problemu przezimują w glebie, a na wiosnę dojrzeją około 2 tygodnie wcześniej.

Pamiętajmy, że po zakończonych zbiorach uporządkować musimy nie tylko zagony, ale także szklarnie i tunele. Usuwamy resztki roślinne, rozluźniamy glebę i konserwujemy konstrukcje.

Ostatni dzwonek na:

  • Przekopanie gleby na zagonach i rabatach (nie grabimy!).
  • Nawożenie gleby: rozrzucenie obornika lub kompostu, przekopanie nawozów zielonych lub zasilenie nawozem mineralnym.
  • Ścięcie zaschniętych pędów, nasienników i kwiatostanów roślin jednorocznych i bylin.
  • Sadzenie drzewek, krzewów i wrzosów (do połowy listopada, dopóki ziemia nie jest zamarznięta) – nowo posadzone rośliny koniecznie zabezpieczamy przed mrozem.
  • Ostatnie koszenie trawy (na początku miesiąca, jeśli jesień była ciepła).
  • Wykopanie cebul i bulw gatunków nieodpornych na mróz: dalii, pacioreczników, begonii bulwiastych (na początku listopada).
  • Przeniesienie gatunków ciepłolubnych, uprawianych w pojemnikach, do pomieszczeń. Zabieramy także donice ceramiczne, które na mrozie mogłyby popękać.
  • Wyjęcie filtrów i pomp z oczka wodnego i ich staranne oczyszczenie.

W samą porę na:

  • Konserwację sprzętu, narzędzi i mebli ogrodowych, a także drewnianej architektury ogrodowej.
  • Opróżnienie wody z oczka wodnego lub innego płytkiego zbiornika i przeniesienie ryb oraz roślin do akwarium. Opróżnione zbiorniki wypełniamy trocinami lub słomą i przykrywamy. Na powierzchnię większych zbiorników puszczamy specjalne pływaki, które zapobiegną zamarzaniu wody. Kończymy dokarmianie ryb.
  • Spuszczenie wody z systemu nawadniającego.
  • Zwapnowanie gleby, której odczyn jest zbyt niski pod zaplanowane uprawy. Odpowiednią dawkę nawozu rozrzucamy na całej powierzchni rabaty lub trawnika i grabimy z wierzchnią warstwą podłoża.
  • Pierwszy przegląd wykopanych w poprzednim miesiącu cebul, bulw i kłączy. Sprawdzamy, czy torf jest lekko wilgotny, a karpy nie mają objawów choroby grzybowej. Porażone egzemplarze usuwamy.
  • Systematyczną kontrolę roślin doniczkowych przeniesionych do piwnicy lub ogrodu zimowego – w przypadku zauważenia objawów chorobowych, pryskamy preparatami grzybobójczymi i owadobójczymi. Roślinom o dużych liściach czyścimy liście ciepłą wodą. Na kaloryferach warto zawiesić nawilżacze powietrza.
  • Pobranie sadzonek zdrewniałych z krzewów liściastych (m.in.: jaśminowiec, dereń, ligustr, pęcherznica) – pobieramy odcinki długości 15-20 cm z jednorocznych pędów zdrewniałych. Zanurzamy pionowo w stale wilgotnym piasku i przechowujemy w chłodnej piwnicy do wiosny.
  • Pobranie sadzonek zdrewniałych z malin i porzeczek. Odcinamy odcinki o długości 20-30 cm i zanurzamy w ziemi na głębokość 10 cm.
  • Siew nasion gatunków, które kiełkują po przemrożeniu: pierwiosnków, ciemierników, sasanek, fiołków, pełników, tojadów.

 

Trzeba przyznać, że w listopadowym ogrodzie pracy nie brakuje, ale po zakończonych zabiegach i porządkach możemy odetchnąć z ulgą, bo nadchodząca zima na pewno nas nie zaskoczy.

Kalendarium Ogrodnika: październik

 

kalendarium prac w ogrodzie październik

Październik w ogrodzie, podobnie jak wrzesień, upływa nam pod znakiem sadzenia i rozmnażania roślin, jednak już nie pod znakiem zbiorów, w odróżnieniu od swojego kalendarzowego poprzednika. W październiku bowiem zbiory kończymy, z powodzeniem sadzimy natomiast nowe drzewka i krzewy owocowe, które w tym miesiącu przyjmują się znakomicie. Tymczasem liście powoli zmieniają swoją soczystą zieleń na odcienie żółtego i czerwonego, ale wciąż jeszcze kwitną późnojesienne kwiaty. Zajrzyjmy zatem do barwnego, październikowego ogródka.

Zbliżająca się końcówka roku to moment, w którym każdy ogrodnik musi myśleć naprzód. Właśnie teraz przygotowujemy ogród do zimy, myślimy o kolejnych nasadzeniach, użyźniamy glebę pod przyszły sezon, zapobiegamy rozwojowi szkodników. Choć październik z reguły bywa wciąż jeszcze słoneczny, nad ranem częściej zdarzają się przymrozki. Zmrok zapada coraz wcześniej i ogród przestaje być dla nas już tak bardzo gościnny. Jednak czy jest równie niegościnny dla roślin? Nic bardziej mylnego!

dynia październikPaździernik idealny na sadzenie

Dostajemy wiele pytań, czy rośliny można jeszcze sadzić w październiku? Otóż można, a nawet trzeba, bo rośliny sadzone właśnie teraz, przyjmują się doskonale, a dzieje się tak z kilku powodów.

Najważniejszy to sprzyjająca aura. Wbrew pozorom rośliny znacznie lepiej przyjmują się i ukorzeniają w warunkach jesiennej słoty (deszcze sprzyjają regeneracji korzeni), niż latem, kiedy wprawdzie mamy dużo słońca, ale jednocześnie gleba jest bardzo sucha, a świeżo posadzone roślinki trzeba troskliwie nawadniać. Nie przeszkadzają im również okresowe przymrozki – gatunki, które sadzimy jesienią (drzewka owocowe, róże, krzewy, cebule jesienne, byliny) zimują w gruncie i z naszą niewielką pomocą w postaci okrycia potrafią znieść o wiele większe mrozy. Przeszkodą do sadzenia roślin jest dopiero zamarznięcie gleby – a to w naszym kraju (z wyjątkiem regionów górzystych) występuje z reguły około połowy listopada.

marcinek aster kwitnie w październikuDrugi powód to naturalny rytm wegetacji. Zwłaszcza moment zakończenia wegetacji powinniśmy brać pod uwagę wprowadzając nowe okazy w ogrodzie. Wprawdzie sadzonki w pojemnikach, co do zasady, sadzić można przez cały okres wegetacyjny, jednak praktyka pokazuje, że sadzone już w stanie uśpienia, przyjmują się równie dobrze. Co więcej, cebule kwiatowe zimujące w gruncie sadzimy wyłącznie w stanie uśpienia (czyli w zależności od gatunku i terminu kwitnienia: we wrześniu i w październiku), a krzewy (np. róże) i drzewka owocowe oraz ozdobne, zwłaszcza z gołym korzeniem lub w balotach, sadzimy w stanie bezlistnym, czyli dopiero w październiku, a nawet na początku listopada. Dobrze ukorzenione sadzonki bez większego problemu przyjmą się w nowym miejscu zanim do ogrodu zawita zima.

Co sadzimy w październiku?

To wymarzony czas przede wszystkim na sadzenie drzewek i krzewów owocowych, m.in.: jabłoni, śliw, wiśni, czereśni, grusz, agrestu, porzeczek, jeżyn, malin, borówek. Sadzić je możemy już od pierwszej dekady października aż do zamarznięcia gleby. Do dołka wykopanego pod roślinę warto wsypać trochę kompostu lub ziemi ogrodniczej. Nowo posadzone okazy należy też solidnie podlać. Wokół drzewek warto zrobić tzw. „misy”, czyli wgłębienia zbierające wodę z opadów. Dla dobrego przyjęcia się roślin, zwracamy uwagę na głębokość sadzenia: drzewka sadzimy tak, aby miejsce okulizacji było ok. 5-8 cm nad ziemią, maliny i borówki sadzimy 2-3 cm głębiej niż w szkółce, a porzeczki nawet 5-7 cm głębiej. Młode, wątłe jeszcze drzewka palikujemy, by nie przewróciły się pod naporem wiatru. Roślin nie przycinamy, zrobimy to najwcześniej dopiero wiosną. Podobnie postępujemy sadząc drzewka i krzewy ozdobne.

kiedy sadzić różePaździernik to równie znakomity czas na sadzenie róż, które jesienią przyjmują się szczególnie dobrze. Dla krzewów wybieramy miejsce słoneczne, ale zaciszne. Już na około 2 tygodnie przed planowanym sadzeniem dobrze przekopujemy ziemię i mieszamy ją z nawozem dla róż lub dobrze rozłożonym kompostem. Korzenie sadzonek przed posadzeniem na jedną noc zanurzamy w wodzie. Sadzimy pozostawiając miejsce okulizacji około 5 cm nad ziemią. Na koniec rośliny kopczykujemy.

Wciąż sadzić możemy cebule kwiatowe zimujące w gruncie, np. tulipany, szachownice, szafirki, narcyzy, krokusy, hiacynty, cebulice, zwłaszcza odmiany średnio późne i późne. Cebulki podlewamy, a po pierwszych przymrozkach okrywamy torfem, korą lub stroiszem. Wykopać natomiast musimy gatunki wrażliwe na mróz. Jeśli jeszcze nie zrobiliśmy tego we wrześniu, wykopujemy jak najszybciej lilie orientalne, mieczyki, tygrysówki, galtonie, acidantery, kalle. Dodatkowo w tym miesiącu wykopujemy dalie, kanny i begonie bulwiaste, które wprawdzie mogą jeszcze kwitnąć, ale warzą je już pierwsze przymrozki. Ich obumarłe pędy przycinamy ok. 10-15 cm nad karpą, podsuszamy, umieszczamy w skrzynkach z torfem lub trocinami i przenosimy je do ciemnego, chłodnego pomieszczenia. Egzemplarze rosnące w donicach możemy przenieść do piwnicy razem z pojemnikiem (pędy ścinamy, a donice możemy ustawić jedna na drugiej).

sadzonki zdrewniałeWciąż wysiewać możemy jednoroczne, aby przyspieszyć ich przyszłoroczne kwitnienie. W październiku siejemy czarnuszkę, chaber, nagietek, ostróżkę, kosmosy, maki, ubiorki, gipsówkę. Siewki oczywiście zabezpieczamy na zimę gałązkami iglaków. W warzywniku rozpoczyna się czas ozimego siewu pietruszki i marchwi oraz sadzenia czosnku i cebuli dymki.

Skoro sadzenie, to i rozmnażanie. Nadal przez podział możemy rozmnażać byliny i trawy ozdobne. Podobnie jak w ubiegłym miesiącu, tą metodą łatwo rozmnożymy fiołki, smagliczki, żagwin, floksy, dąbrówkę rozłogową, ubiorek wieczniezielony, zawciąg, astry alpejskie, macierzankę, a z użytkowych: rabarbar, lubczyk i cząber. A skoro mowa o bylinach, warto wiedzieć, że październik to znakomity miesiąc na sadzenie wiosennych konwalii, najlepiej w miejscach zacienionych, np. pod drzewami. Kłącza umieszczamy na głębokości 2 cm, w rozstawie 3-4 cm, w rzędach co 20 cm. Jako, że konwalia jest rośliną ekspansywną, warto wyznaczony obręb rabaty otoczyć plastikowym lub drewnianym obrzeżem. Uwaga! Pamiętajmy, że konwalie są trujące!

Jeśli nie zdążyliśmy tego zrobić we wrześniu, to na początku miesiąca możemy jeszcze pobrać i ukorzenić sadzonki krzewów wiecznie zielonych, np. bukszpanu, czy berberysów, sadzonki pędowe bluszczu, barwinka i rozchodnika oraz sadzonki wierzchołkowe z pozostałych bylin, które wciąż jeszcze mają szansę ukorzenić się przed zimą. Z krzewów liściastych pobierać możemy sadzonki zdrewniałe (przechowujemy je w skrzynce z piaskiem w chłodnym pomieszczeniu aż do wiosny). Dodatkowo w październiku możemy rozmnażać pnącza przez odkłady – tą metodą rozmnażamy zwłaszcza powojniki, hortensje pnące, wiciokrzew i chmiel.

co robimy w ogrodzie w październikuJesienne porządki

Nie jest jeszcze za późno by zadbać o jakość gleby w ogrodzie. W ogrodzie ozdobnym warto ziemię przekopać (zwłaszcza rabaty po jednorocznych), podobnie spulchniamy i odchwaszczamy zagony warzywne. Z drzew spada coraz więcej liści, więc więcej uwagi musimy poświęcić ich grabieniu i kompostowaniu. Na kompost przeznaczamy też części nadziemne przekwitłych roślin jednorocznych (pod warunkiem, że nie są porażone chorobą). Nad ziemią ściąć możemy nieatrakcyjnie wyglądające byliny – wiosną odbiją na nowo od korzenia.

Trwa znakomity czas na jesienne nawożenie. Glebę zasilamy kompostem lub obornikiem, albo nawozami mineralnymi (nawozy jesienne z większą zawartością potasu i fosforu, a mniejszą azotu). Ograniczenie azotu przyda się zwłaszcza drzewom i krzewom, które dzięki temu zdążą zdrewnieć przed zimą i lepiej zniosą mrozy. Nawóz rozsypujemy koliście wokół drzew i krzewów i płytko przekopujemy z ziemią. Pamiętajmy o solidnym podlewaniu – dobre nawodnienie pomoże roślinom lepiej znieść zimę, w tym zwłaszcza okresy suszy fizjologicznej.

grabienie liściGatunki wrażliwe chronimy przed zbliżającymi się chłodami. Krzewy takie jak róże, powojniki, budleje, hibiskusy, młode klony palmowe kopczykujemy (obsypujemy nasadę ziemią lub korą do wysokości ok. 30 cm), by zabezpieczyć korzenie – nawet jeśli pędy nadziemne przemarzną na mroźnym wietrze, wiosną od korzenia odbiją nowe. Ciepłolubne rośliny doniczkowe z tarasów i balkonów przenosimy do domu jeszcze przed pierwszymi przymrozkami. Dla większości przygotować musimy pomieszczenie chłodne, nieogrzewane i dosyć jasne – w takich warunkach zimują m.in.: kaktusy, sukulenty, fuksje, palmy, pelargonie, aukuby, jukki, koleusy, oleandry, eonium, datury. Ograniczamy ich podlewanie do 1-2 razy w tygodniu (kaktusów nie podlewamy wcale) i zaprzestajemy nawożenia. Wyjątkiem są rośliny zimozielone, które zimę spędzą na zewnątrz – te potrzebują wody przez cały rok. Nie zapomnijmy o zabezpieczeniu ich donic przed mrozem! Zabezpieczyć musimy również rozsadę roślin dwuletnich, którą we wrześniu przenieśliśmy na miejsce stałe w ogrodzie. Jako, że zimą najbardziej szkodzą im wysuszające wiatry, dobrze je podlewamy, a po pierwszych przymrozkach zabezpieczamy agrowłókniną lub stroiszem.

jakie owoce zbieramy w październikuPowoli kończymy zbiory. W październiku zbieramy ostatnie jabłka, gruszki, późne śliwki i pigwę oraz orzechy włoskie i laskowe. W warzywniku zbieramy jeszcze dynie, kapustę, marchew, brokuł, kalafior, rzodkiewkę, rzepę, a do połowy miesiąca także szpinak i kalarepę. Jeśli owoce i warzywa chcemy przechować, warto zadbać, by powietrze w pomieszczeniu nie było zbyt suche (w suchym powietrzu owoce będą się marszczyć). Wyjątkiem będą tylko cebula i czosnek, które lubią suche warunki.

Na działkę i do sadu zaglądamy zresztą nie tylko po plony, ale także by zadbać o porządek. Dokładnie przyglądamy się drzewkom owocowym – usuwamy owoce, które uschły na gałęziach oraz te, które opadły na ziemię i zaczynają gnić. Warto je zakopać lub spalić, by nie stały się ogniskiem choroby. Wycinamy gałęzie porażone chorobami, zwłaszcza rakiem drzew owocowych i czerwoną gruzełkowatością – pędy najlepiej spalić, a rany po cięciach zabezpieczyć maścią. Z kolei jeśli w sadzie występował parch jabłoni, jesień jest dobrym terminem na oprysk roztworem mocznika. Możemy już zdjąć i spalić pułapki na szkodniki. Na zagonach warzywnych po raz ostatni pielimy chwasty, a resztki wykopanych warzyw przeznaczamy na kompost. Zioła na zimę przesadzamy do doniczek i przenosimy na parapet.

jak dbać o oczko wodne jesieniąNadal troszczymy się o trawnik i oczko wodne. W drugiej połowie października po raz ostatni kosimy trawnik – skoszoną trawę i opadłe liście dokładnie wygrabiamy, aby nie gniły pod śniegiem. Pozostawić na nim możemy najwyżej cienką warstwę kompostu, warto wykonać także jesienną aerację lub wertykulację (tylko przy suchej pogodzie). Bezczynną odtąd kosiarkę przed zimą musimy oczyścić i zakonserwować. W październiku można zakładać trawnik z rolki.

Z oczka wodnego zabieramy egzotyczne gatunki (np. hiacynty wodne, topiany, salwinie) – zimować mogą w domu, najlepiej w oświetlonym akwarium. Co wrażliwsze gatunki w głębszych zbiornikach wodnych można opuszczać w koszach na dno. Rośliny natleniające przycinamy o połowę. Musimy zadbać o jakość wody, zwłaszcza w mniejszych zbiornikach: usuwamy przekwitające części roślin, oczyszczamy dno z mułu, połowę wody wymieniamy, nad taflą wody rozpinamy siatkę wyłapującą opadające z drzew liście. Jeśli dopuścimy do zanieczyszczenia wody przez gnijące resztki organiczne, rybom może zabraknąć tlenu. Jeśli październik jest szczególnie pogodny, ryby mogą być wciąż całkiem aktywne – nie zapominajmy o ich dokarmianiu, ale pokarm dozujmy tak, aby cały został zjedzony.

co kwitnie w październikuCo możemy jeszcze podziwiać?

Wciąż kwitnie sporo gatunków kwiatów, przede wszystkim astry chińskie, złocienie, aksamitki, rozchodniki okazałe, dalie, rudbekie, pelargonie, dzielżany, nasturcje, wrzosy, niektóre róże i hortensje. Nadal efektownie wyglądają trawy ozdobne: miskanty, kostrzewy, rozplenice, turzyce, w większości ozdobne nawet zimą po zaschnięciu. Do ozdobnych kwiatów i kłosów dołączają teraz nie mniej dekoracyjne owoce, którymi obsypują się krzewy: ognik, golteria, rokitnik, głóg i berberys. Dodajmy do tego soczyście przebarwiające się liście drzew, krzewów i winobluszczu, a bez wątpienia będziemy mogli uznać październik za jeden z najbardziej kolorowych miesięcy w ogrodzie.

Kalendarium Ogrodnika: wrzesień

 

kalendarium prac w ogrodzie wrzesień blog florexpol

Choć za oknem wciąż jeszcze piękna pogoda, niebawem żegnać będziemy lato z jego długimi, słonecznymi dniami i ciepłymi wieczorami. Warto pamiętać, że od wykonanych właśnie teraz zabiegów pielęgnacyjnych może zależeć dobre zimowanie wielu roślin. Zbiory owoców i warzyw trwają w najlepsze, zaczyna się także znakomity czas na sadzenie. Całkiem sporo się dzieje we wrześniowym ogrodzie.

kalendarium prac w ogrodzie wrzesieńI nie tylko w ogrodzie, bo cała ogrodnicza branża właśnie we wrześniu chętnie spotyka się na rozmaitych targach i konferencjach, by zaprezentować (lub podpatrzeć) najnowsze ogrodnicze ciekawostki. Wracając jednak do naszych małych ogródków, zakasujemy rękawy i dziarsko bierzemy się za zbiory. A wspaniale brodzą teraz czekane z utęsknieniem gruszki, jabłka i (nasze ulubione) śliwki. Zbiór najlepiej zacząć od największych owoców, a po mniejsze wrócić za tydzień. Zbieramy także jeżyny oraz truskawki i maliny powtarzające (polecamy zwłaszcza malinę Polkę, malinę Poemat i truskawkę San Andreas – wszystkie dostępne w naszej jesiennej ofercie) oraz orzechy: włoskie i laskowe.

Na grządkach warzywnych dojrzewają już warzywa korzeniowe: ziemniaki, marchew, buraki, pietruszka, cebula, seler. Jednocześnie to ostatni dzwonek na zakończenie zbiorów gatunków ciepłolubnych: ogórków, dyniowatych, papryki i pomidorów – wrześniowe spadki temperatur mogłyby im zaszkodzić. Niedojrzałe, wciąż jeszcze zielone pomidory spokojnie zarumienią się na słonecznym parapecie. Wciąż jeszcze do zbioru nadają się zioła: lubczyk i cząber.

Dbamy, doglądamy

Zbiory to niejedyne nasze zadanie. Jeśli planujemy nowe nasadzenia wiosną, to właśnie teraz, a nie w nowym roku nadchodzi kluczowy moment by zadbać o jakość gleby. Przekwitłe kwiaty letnie wykopujemy i przeznaczamy na kompost (wcześniej warto zebrać nasiona jednorocznych). Rabaty i zagony motyczymy i pielimy chwasty zanim zdążą się rozsiać. Przy okazji motyczenia zastawiamy pułapki na turkucie podjadki. Pod koniec miesiąca ziemię zwłaszcza w ogrodach warzywnych warto dobrze przekopać i pozostawić w ostrej skibie. Zimowe mrozy sprawią, że wiosną będzie bardziej przepuszczalna i lepiej nasiąkliwa. Przy okazji wydobyte na wierzch szkodniki wymarzną.

użyźnianie gleby jesieniąZ myślą nie o przyszłym, ale o obecnym roku przystępujemy do użyźniania gleby na działkach i w sadach – wszak zbliża się październik, najlepszy czas na sadzenie drzewek i krzewów owocowych. Ziemię przekopujemy, usuwamy wydobyte na wierzch chwasty i wyrównujemy. Rozsypujemy nawóz wieloskładnikowy, aby wzbogacić glebę w fosfor, potas i azot, następnie rozrzucamy torf i jeszcze raz przekopujemy ziemię. Jeśli jej odczyn jest zbyt kwaśny, teraz jest odpowiedni moment na jej zwapnowanie.

Nie zapominamy o nawadnianiu roślin, zwłaszcza jeśli wrzesień jest słoneczny i suchy. Drzewa i krzewy przed zimowym spoczynkiem powinny dostać solidną dawkę wody – pozwoli im to lepiej przezimować. Najlepiej nawadniać je na początku września. Nie mniej wody potrzebują teraz warzywa – późne korzeniowe – marchew, rzodkiew, rzodkiewka i buraki – nabiorą dzięki temu objętości, a kapustne zawiążą więcej główek. Rzadziej i mniej, ale nadal podlewamy też rośliny uprawiane w pojemnikach.

Nie zaniedbujemy trawnika. To jeszcze nie koniec jego koszenia, wręcz odwrotnie, bowiem wciąż trwa okres intensywnego wzrostu traw. Kosiarkę uruchamiamy raz w tygodniu. Wstrzymujemy nawożenie, ale przy sprzyjającej, słonecznej pogodzie, trawnik warto pokryć cieniutką warstwą kompostu (sekret angielskich ogrodników). Luki w murawie uzupełniamy dosiewką. W drugiej połowie września możemy posadzić krokusy do naturalizacji w trawie. Z kolei wykopujemy lilie, mieczyki i begonie bulwiaste.

cebule przybyszoweMnożenie i dzielenie

Wrzesień otwiera znakomity czas na sadzenie i rozmnażanie wielu roślin. Już od września sadzić można kwiaty cebulowe kwitnące wczesną wiosną. Cebulki i bulwki przeznaczone do sadzenia powinny być zdrowe, duże i nieuszkodzone, a przede wszystkim powinny być w stanie spoczynku. Przed posadzeniem warto je zaprawić środkiem grzybobójczym. Do jesiennego sadzenia wybieramy gatunki mrozoodporne: przebiśniegi, krokusy, szafirki, cebulice, szachownice, tulipany, narcyzy, hiacynty i czosnki ozdobne. Te ostatnie nie tylko będą wspaniałą ozdobą wiosennego ogrodu, ale swoim zapachem odstraszą nornice i krety.

Jak wrzesień, to wrzosy – trwa idealny moment na założenie wrzosowiska. Zaczynamy od przygotowania gleby, bowiem dla dobrego rozwoju roślin musi być ona naprawdę kwaśna (pH 3,5-5,0), a przy tym nie za ciężka, przepuszczalna i próchnicza. Glebę najłatwiej zakwasić przekopując ją w stosunku 1:1 z torfem i ściółkując rośliny korą drzew iglastych. Podobne zabiegi wykonujemy przed sadzeniem borówek.

wrzosowisko jak zakładaćPoczątek września to ostatni dzwonek na przeniesienie sadzonek roślin dwuletnich z rozsadnika na miejsce stałe w gruncie. Sadzimy rozsadę stokrotek, bratków, malw, niezapominajek, dzwonków ogrodowych, goździków brodatych, naparstnic. W tym miesiącu możemy sadzić oraz przesadzać drzewa i krzewy ozdobne, z kolei do siewu jesiennego nadają się: maczki kalifornijskie, czarnuszka, chaber bławatek, nagietki, ostróżki ogrodowe, ubiorek gorzki. Na zimę do doniczek siejemy pietruszkę i seler, a do gruntu szpinak.

Wrzesień sprzyja nie tylko nowym nasadzeniom, ale także rozmnażaniu roślin, które zdobią nasze ogrody już nie pierwszy sezon. Pobieramy sadzonki pędowe z róż, berberysów, bukszpanu, bluszczu. Dzielimy i przesadzamy byliny – takie odmłodzenie poprawi ich rozwój i kwitnienie w kolejnym sezonie. Dzielimy przede wszystkim trawy ozdobne, ale również: smagliczki skalne, fiołki wonne, ubiorki wiecznie zielone, floksy szydlaste, żagwin, zawciąg, dąbrówkę rozłogową, astry alpejskie, macierzankę, barwinek. Na zagonach podobnie przez podział rozmnażać możemy rabarbar, lubczyk i cząber. Z kolei w sadzie bardzo dobrze przyjmują się teraz sadzonki zdrewniałe agrestu i porzeczek.

Pod ochroną

Wrzesień w sadzie to miesiąc, w którym szczególnie chętnie ujawniają się choroby wiśni i czereśni, zwłaszcza rak bakteryjny i brunatna zgnilizna. Warto rozważyć, czy w obliczu zbliżającego się terminu nowych nasadzeń nie lepiej usunąć silnie porażone drzewa, a w ich miejsce posadzić nowe. Pilnie zbieramy opadłe z drzew owoce i liście z objawami porażenia, a następnie zakopujemy je lub palimy, by zlikwidować potencjalne ognisko infekcji. Podobnie na grządkach warzywnych usuwamy resztki porażonych roślin – bezwzględnie nie nadają się one na kompost.

Poza wspomnianym wcześniej turkuciem podjadkiem, w naszych ogrodach we wrześniu spotkać możemy niestety także innych nieproszonych gości. A od tego, jak ich potraktujemy obecnie, zależeć będzie skala ewentualnego problemu ze szkodnikami w przyszłym sezonie. Na śliwach żerują teraz gąsienice owocówki śliwkóweczki. Aby wyłapać je zanim zejdą z drzew na zimowanie w gruncie, na pnie drzewek zakładamy opaski z papieru falistego. Nie tylko śliwy, ale również jabłonie, grusze, wiśnie i czereśnie chronimy przed piędzikiem przedzimkiem. Żerując wiosną, sieje on prawdziwe spustoszenia w liściach, kwiatach i zawiązkach owoców. Aby tego uniknąć, samice piędzika wyłapujemy na przełomie września i października w pułapki lepowe. Sposób ten polecamy zwłaszcza w uprawie ekologicznej, bowiem alternatywą jest tylko oprysk chemiczny w sezonie wiosennym. Z kolei u malin zakończenie wegetacji i jesienne cięcie sprzyja obserwacji roślin i usuwaniu szkodników. Jeśli pędy roślin pokryte są dziwnymi naroślami, prawdopodobnie są to gniazda pryszczarka malinowca. Wszystkie porażone pędy wycinamy przy samej ziemi, a podłoże pod krzewami ściółkujemy.

co kwitnie we wrześniuCo kwitnie we wrześniu?

Wrześniowy ogród nadal cieszy nasze oczy. Pełnię urody prezentują aksamitki, astry, jeżówki purpurowe, rudbekie, dzielżany, złocienie i pysznogłówki. Nadal okazale kwitną dalie i kanny oraz begonie, nasturcje, niecierpki i żeniszki. Wciąż kolorowo jest w balkonowych skrzynkach – pelargonie, petunie, lobelie, werbeny i begonie zwisające będą z nami przynajmniej do końca miesiąca.

Pełnię urody prezentują wrzosowiska. Wciąż zachwycają róże, hortensje bukietowe, budleje i hibiskusy. Ognik szkarłatny, rokitnik, głóg i czarny bez efektownie obsypują się owocami. Z pnączy dobrze prezentuje się milin, tunbergia i rdest Auberta. Choć jesień zbliża się wielkimi krokami, wrześniowy ogród wciąż zaprasza w swoje gościnne progi.

Next